KAZACHSTAN WYPRAWA 2013

A A A
 

Ałmatynskie jezioro

Ałmatynskie jezioro

Już a Azji po przejechaniu Uralu

Już a Azji po przejechaniu Uralu

Cerkwie Suzdalu

Cerkwie Suzdalu

Dalej już Chiny

Dalej już Chiny

Nocleg w stepie

Nocleg w stepie

Naskalne rysunki

Naskalne rysunki

Niezniszczalna Delica

Niezniszczalna Delica

Kazachstan góry

Kazachstan góry

Z przygodnymi turystami raźniej

Z przygodnymi turystami raźniej

Kazachska przyroda

Kazachska przyroda

Kazachstan góry

Kazachstan góry

Kazachstan góry

Kazachstan góry

 

 

 

Kolejna wyprawa za nami. Tego roku wjechaliśmy do Kazachstanu przez Troick do Kostanay. Jeden z uczestników powielił i zafoliował mapy Rosji i Kazachstanu za co serdecznie mu dziękujemy, będą służyły długie lata. Nasz zespół był wyjątkowo zgrany i wesoły co umilało nam czas długich przejazdów między kolejnymi punktami wyprawy. Tomek, Twój humor bardzo nas bawił.  Odprawy na granicach szybkie i bezproblemowe. Przejazd przez Rosję był początkiem nauki cyrylicy dla młodziaków nie znających w ogóle języka rosyjskiego. Wystarczyły 2 dni dla poznania pełnego alfabetu, jak? Korzystali z mapy o nazwach miejscowości po angielsku i porównywania drogowskazów z napisami rosyjskimi. Po dwóch dniach czytali rosyjskie napisy bez problemu. Brawo !!!

Przejazd przez Moskwę jak zwykle na uczestnikach zrobił wrażenie. Z Kostanay już po stronie Kazachskiej pojechaliśmyz nad Jezioro lub Morze Aralskie. (Obie nazwy prawidłowe). Nocleg na dnie Morza Aralskiego na miliardach muszelek i rzut oka z 60 metrowej skarpy na wyschnięte dno daje do myślenia, co może zrobić człowiek przyrodzie nie przemyślanymi decyzjami. Wraki kutrów w cieniu których kryją się wielbłądy – również. Wybudowanie tamy między północnż i południową częścią Morza Aralskiego przez Kazachów i skierowanie wód z rzeki Syr Darii odbudowuje zasoby wody, ale będzie to proces bardzo długotrwały. Dalej pojechaliśmy przez Bajkonur widziany z daleka oraz miasta: Szymkent i Taraz gdzie w Szymkencie dzięki przyjaciołom Tomka załatwiliśmy szybko i bezboleśnie potwierdzenia zameldowania na terenie Republiki Kazachstanu. Cel Almaty. Miasto zmienia się z roku na rok coraz bardzie stając się piękniejszym. Nowe rozwiązania komunikacyjne, metro i odnowione budynki robią pozytywne wrażenie. W rejonie Almaty zwiedziliśmy jezioro Almatyńskie, Kanion Czaryński oraz piękną rzekę Ili o zielonkawo-turkusowej wodzie. Nocleg w Tamgaly Tas i kąpiel w rzece o stałym silnym nurcie dał odetchnąć nam wszystkim. Tak samo jak wcześniejsza sauna u zaprzyjaźnionego Kostii z Almaty, który przyjął nas na nocleg w swoim domu i ugościł sutą kolacją. To też element poznawczy moich wypraw. Poznanie się z ludźmi, ich sposobem życia i myślenia, wymiany poglądów. A ponieważ mam wielu przyjaciół  w Kazachstanie co roku gościmy u kogoś innego.

Droga powrotna przez Karagandę gdzie gościliśmy w domu parafialnym kościoła polskiego. Ciepła woda, czysta pościel, luxus a przede wszystkim szalenie interesująca rozmaowa z Biskupem polskim od którego dowiedźieliśmy się bardzo dużo o trzech falach deportacji Polaków do Kazachstanu była bardzo pouczająca. Następnie Astana stolica Republiki Kazachstanu, coraz większa.

Granica Kazachsko – Rosyjska bez kolejki, szybka odprawa i ruszamy do Arkaim koło Magnitogorska. To tam w latach 80 odkryto pozostałości miasta mandali w ybudowanego w planie swastyki 5000 lat temu. Trzeba przyznać, że muzeum, eksponaty i atrakcje archeologiczne były szalenie interesujące, pomimo co jakiś czas padającego deszczu. To bardzo ciekawe miejsce i na stałe wpisuję je w atrakcje moich wypraw. Więcej:

 

http://treborok.wordpress.com/slowianszczyzna/arkaim-kolebka-slowianskiej-aryjskiej-cywilizacji/

 

Dalszy powrót przez Kazań, Niżnyi Novgorod, Suzdal z kilkudziesięcioma cerkwiami oraz Moskwę wraz ze zwiedzaniem starówek tych miast, przejaźdżka moskiewskim metrem przekonał uczestników, że te miejsca nie ustępują w niczym dużo słynniejszym miastom na zachodzie Europy. Kolejna granica Rosyjsko – Łotewska znowu bez kolejki. Trzeba chyba przekraczać we wtorek – to najlepszy czas.

Zwiedzanie Wilna na Litwie zakończyło część poznawczą wyprawy 2013. Bardzo udanej.

Zmęczeni ale zadowoleni wróciliśmy do swoich domów. W Kazachstanie poznaliśmy bardziej niezwykłe piękno przyrody a wracając miasta Rosji z ich historią.

 

Zapraszam na moją kolejną wyprawę 2015.