KAZACHSTAN WYJAZD 2012

A A A
 
  • Kazachstan mapa 2012
    Kazachstan mapa 2012

Zakończyła się VI wyprawa, która trwała od 03.07.2012 d0 02.08.2012 r. Tym razem wjechaliśmy z Federacji Rosji do Republiki Kazachstanu przez Uralsk lub inaczej Oral. Odprawa szybka i bez zbędnych przeszukiwań samochodu. Droga do Aralska w budowie i sporo objazdów równoległych do poszerzanej o nowej betonowej nawierzchni drogi zajęła nam dwa dni. Stan jeziora Aralskiego nie zmienił się od zeszłego roku, przynajmniej ja nie zauważyłem wzrostu poziomu wody pomimo zapewnień o odbudowie jeziora. Dalej Bajkonur fotografowany z poza Bazy. Opowieści o wycieczkach z Polski, które wpuszczane są na teren Bazy można włożyć między bajki. Niezbędne zezwolenia wydawane w Rosji jako, że zgodnie z podpisana umową między państwową do roku 2017 jest to teren Federacji Rosji. Bxoga niet. W dalszej kolejności Kyzylorda, Turkestan, Shymkent i Taraz gdzie widzieliśmy młodą kelnerkę podającą potrawy i przyjmującą zamówienia tańcząc. To był taniec młodości podobny do podskoków młodej kózki za to uśmiech i energia tańczącej stwarzał niezapomniany obraz młodości bawiącej się w pracę.

Almaty przywitała nas po 10 dniach podróży swoimi majestatycznymi ośnieżonymi szczytami Almatyńskiego Ałtaju. W mieście ciągle rozbudowywanym pozbyto się piekielnych korków, które jeszcze dwa lata temu męczyły to miasto. Arbuzy, melony i szaszłyki z przepysznie marynowanej baraniny to smaki Almaty. W mieście przebywaliśmy 8 dni tworząc z miejsca biwakowego nad jeziorem Almatyńskim bazę w najpiękniejsze miejsca południowego Kazachstanu. To kanion Czaryński, śpiewający kamienny las, który podczas wiatru wydaje niesamowite śpiewające dźwięki, zakola rzeki Ili, zalew Kapczagaj i rysunki naskalne z przed 15.000 lat ochraniane przez UNESCO.

Pogoda boska, suche +36 C potrafiące wyleczyć wszelkie bóle kręgosłupowe.

Czas goni, jedziemy na północ powoli wracając. Oczywiście dzień i noc w granitowych górach Bektayama oraz zalew Bałcharz. Astana nocą wygląda imponująco niemalże jak miasta w Emiratach Arabskich, dużo matek z małymi dziećmi w wózkach świadczy o dobrym czasie dla nich. Widać kazachowie dumni są ze swojej nowej stolicy. Jadąc dalej na północ sprawdziliśmy opowieści o miejscu odpoczynku zarówno Rosjan jak i kazachów czyli Szczucińsk i Borovoe. Nie kłamali. Granitowe brzegi jezior robią wrażenie. Wyjazd przez Petropavlovsk i wjazd do Rosji na Kurgan, Czelabińsk ze swoją świecącą górą odpadów, przejazd przez Góry Ural, gdzie spenetrowaliśmy miasta ukryte na Uralu podzczas przerzucania fabryk z części europejskiej w 1941. Wielkość tych miast, infrastruktura (np. linie tramwajowe) zadziwiają. Ufa ciągnąca się przez 45 km żegnała tą bardzo wschodnio – syberyjsko – kazachską część wyprawy 2012 r. Dalej Kazań, oczywiście stare miasto z jego drugim pod względem wielkości Kremlem, dalej Nizhnyi Novgorod również ze starówką, gdzie u podnóża zamku stoi pomnik Kniazia Pożarskiego przypominający Rosjanom wypędzenie Polaków z Kremla w 1613 r. Polska jako jedyny kraj sięgnął Moskwy. Kwiaty leżały.

Przed nami Moskwa, a w niej dwa dni. Plac Czerwony, Kreml, metro i centrum kompletnie odrestaurowanej Moskwy. Ulice po 9 pasów i rozmach dawnych projektantów miasta, pozwalają porównać Moskwę do Paryża z wyraźną przewagą urody i szyku rosjanek.

Powrót do Polski w ciągu 2 dni powoli kończy wyprawę 2012. Na granicy rosyjsko – łotewskiej spotykamy dwóch motocyklistów z Australii jadących na motocyklach enduro. Sprowadzili motocykle do Rygi i przejechali naszą trasę do Almaty i z powrotem w dwa miesiące. Byli zachwyceni Kazachstanem, jego naturą, przyrodą i ludźmi. Australię przejechali wzdłuż i poprzek, mieli więc możliwość porównań. Dzielne chłopaki mający swoje rzeczy w dwóch pojemnikach mocowanych do motocykli. Nie było tego wiele.

Pozostały wrażenia i zdjęcia do obejrzenia których zapraszam w „ GALERII 2012”.

 

Kolejna wyprawa za rok, zapraszam do kontaktu.